środa, 1 lutego 2017
wykonanie
Spotkałem się kilkukrotnie z taką opinią i tu zaczynają się schody jakiego typu UPRAWNIENIA. W Polsze ludowej głównymi uprawnieniami są uprawnienia EKSPLOATACYJNE a w nich nie ma nic o wodociągach. Wymogiem jest posiadanie zarejestrowanej działalności gospodarczej o profilu instalacyjnym, podobnie, dokładnie sprawdzają cały przebieg robót, podobnie i należy mieć kurs/szkolenie zgrzewacza elektrooporowego. Już sam fakt posiadania zgrzewarki mówi o tym jaka jest firma bo żaden mietek nie kupi sobie takiego narzędzia za ponad 3,5-4tys tym bardziej że od wykonawcy można żądać wydruku z etapu zgrzewania a takie zgrzewarki to wydatek ponad 5tys. Jak ktoś mówi że są potrzebne uprawnienia proszę zapytać jakie - kiedyś jedna pani powiedziała że muszę mieć co najmniej uprawnienia budowlane kierownika budowy instalacji wod-kan. Na pytanie czy żeby w Gminie położyć w ziemi rury kanalizacyjne muszę mieć studia odpowiedziała: No nie - tylko uprawnienia. Więc zapytałem czy uprawnienia budowlane wydają na kursach? Zaniemówiła.
Tak 55zł netto za wykopanie położenie mb rurociągu wraz z materiałem w moim okręgu . To cena za rurociąg nie obejmuje: studni wodomierzowej i jej uzbrojenia ew. zasuwy ze skrzynką uliczną czy wcinki siodłowej (w niektórych wodociągach ten zestaw dają wodociągi), piasku do wykopu (nie zawsze jest konieczny) ani utwardzenia mechanicznego wykopu za pomocą skoczka. Na jakim etapie budowy jesteś? Masz już jakiś projekt domu, kierownika, adaptatora projektu? Projekt instalacji wodnej najszybciej zrobi ci ktoś z wodociągów ominą cię kolejki i papierologia. Idź do wodociągów i powiedz że chcesz zrobić przyłącz wody i potrzebujesz tez kogoś kto zrobi projekt szybko dadzą ci namiar i podadzą cenę. Projekt kosztuje ok 500zł ale też zależy co zawiera więc jeżeli jest kanaliza to warto żeby zrobił wszystko na pewno będzie taniej - negocjuj cenę i tyle.
Można zwrócić się do wodociągów o warunki przyłączenia wody na cele budowlane wtedy projekt będzie obejmował jedynie zakres od wodociągu do studzienki wodomierzowej i najszybciej zrobią ci go w samych wodociągach.
wyrysowć
Chyba nie ma perlatorow :) Sprawdzilem w google, bo nie wiedziałem Mieszkam tu od niedawna i nie znam jeszcze domu. Grzebalem trochę z rurkami w kuchni i nie widziałem zadnego sitka.
Wiem, ze do kuchni zawsze pompowalo się długo, dużo dluzej niż gdzie indziej, ale po spuszczeniu wody tylko. W normalnym dzialaniu i cisnienie bylo i pompa chodzila tak samo jak podczas uzywania wody w innych pomieszczeniach. Wtedy chyba wlasnie zepsuty wyłącznik pomagal dopchać wode. Takie miałem wrazenie, znam się wcale ale czy to mozliwe, ze sie sitko zatkalo akurat po wymianie wylacznika? az taki zbieg okolicznosci? Nie rozumiem, dlaczego współczujesz wykonawcy. Rury PP są bardzo praktyczne i trwałe, pod warunkiem, że rury wykonawca zgrzeje zgrzewarką ręczną do rur.Przymierzam się do zakupu działki ( działka wąska, ale długa ) oraz budowy domu stąd takie pytanko odnośnie podłączenia wody. Studzienkę z licznikiem i zaworem do wody mam zamiar postawić tuż przy drodze gdzie leci wodociąg. Dom jest natomiast oddalony od głównej drogi, gdzie przebiega wodociąg o ok 60 metrów . No it u powstaje pytanie. Czy na podłączenie wewnętrzne od głównego licznika/studzienki do samego budynku trzeba mieć oficjalne zezwolenia i projekt, czy też można się to zorganizować we własnym zakresie ? Jest to o tyle istotne, iż w przypadku gdy trzeba będzie to podłączyć oficjalnie to taka operacja będzie dość droga. Bądź co bądź to ciągnięcie rury przez 50 metrów, a przy oficjalnych cenach 300 zł za metr toż to będzie majątek. Tym samym zakup planowanej działki przestanie być opłacalny.
U mnie zewnętrzny rurociąg fi 32 to koszt 65zł/mb Przy 50mb mogę zejść do 55zł/mb wraz z materiałem. Skąd 300? Nawet przebicie tej instalacji przy pomocy przewiertu sterowanego to koszt ok100-150zł/mb z materiałem.
Filtrow chyba nie ma zadnych czas pompowania normalny, znaczy do minuty? Nie wiem jaki tak naprawdę jest normalny, bo po wymianie wyłącznika, działa zupełnie inaczej, wydaje sie ok.
Sprawdzałem ceny na stronie Urzędu Komunalnego w sąsiedniej gminie. Dokładnie cena za 1 mb to 350 zł !!! Co ciekawe okazało się, iż w mojej gminie cena to 75 zł za mb. Różnica 500%. Niesamowite. Przy 55 zł za mb to akceptowalna cena. Trzeba mieć wyrysowany projekt wodociągu do studzienki - tak może zostać aż do odbioru domu. Projektant później wykona i tak mapkę powykonawczą na której będzie umieszczony przebieg rurociągu od studzienki wodomierzowej do budynku ale lepiej żeby to usuwanie awarii sieci wodociągowej było zrobione od razu - to tylko kreska niebieska na mapce.
Myślę że wodociągi dają taką cenę bo trzymają się KRNów. Zapewne kopane dużą koparką ekipa min 3ludzi zabezpieczenie wykopu, piasek ubicie wykopu doprowadzenie do stanu poprzedniego, nadzór + uprawnienia zgrzewacza i potem robi się taka sumka. Oczywiście gdyby ode mnie się takie rzeczy wymagało pewnie cena też by oscylowała w granicach 250-300zł.
Ale nadal nie wiem czy na podłączenie rurociągu od oficjalnego przyłącza do budynku trzeba mieć zatwierdzony projekt czy można się bez tego obejść ?
Podejrzewam, ze to nie pompa sama w sobie, butla jest pelna, cisnienie trzyma, myslalem ze jak pochodzi dluzej, to wypchnie wode do kuchni, jak wylacznik byl zepsuty to czasami chodzila i po 20 minut, az sobie przypomnialem zeby wylaczyc recznie.
Tak myslalem o tych srubach, a zaworu nad siwa nie ma
piątek, 7 października 2016
awaria wodociągu
Czy jest to "normalna" sytuacja, że warunki techniczne na przyłącze wody otrzymam dopiero po podpisaniu umowy z wodociągami na realizację (w moim wypadku) przyłącza i sieci?? Warunki są mi potrzebne do wniosku o pozwolenie na budowę. Wygląda to tak, ze zanim zapoznam się jaka inwestycja mnie czeka, mam podpisać umowę ze ją wykonam i przekażę ją zakładowi za jakąś kwotę.
Czy zakład wodociągów nie ma obowiązku wydać warunków bez takiej umowy?? A umowa dopiero po uzyskaniu pozwolenia na budowę?Ja do wydania pozowlenia na budowę musiałam mieć tylko pisemne zapewnienie od Wodociągów , że jest możliwość techniczna do przyłączenia się do sieci.
W warunkach piszą dokładnie jaki materiał zalecają do jego wykonania i itp. Nic nie musiałam podpisywać, a tym bardziej płacić..
Dodam , że pozowlenia dostaliśmy w sierpniu zeszłego roku. Dodam, że u mnie zapewnienia dostawy mediów nie stanowiły wystarczających podstaw do złożenia wniosku o pozwolenie na budowę.
Nie chce mi się tego komentować. Dla zrozumienia istoty dodam, że Miasto ma udziały w spółce kanalizacyjno-wodociągowej.wiem, głupie pytanie ale może ktoś coś doradzi.To jest koszt samej wody. Kanalizację ciągniemy z innego miejsca i tylko do naszej działki więc nikt nam się nie dołoży I niestety do kanalizacji potrzebny jest przewiert pod drogą (ok 3 tys) Jeżeli wodę zrobią nam wodociagi to zapłacimy ok 5-6 tys. rozbite na 4 działki. Koszt znośny Mam problem z zamarzniętą wodą ( co ciekawe stało się to gdy przyszło ocieplenie a nie w momencie mrozów).
Zamarznięta jest główna rura doprowadzająca wodę do domu (także nie mam wody w całym domu), o ile wiem
za konserwację i naprawy do wodomierza odpowiadają wodociągi (oni również wykonywali przyłącze, za co zapłaciłem).Ciężko Ci będzie wyegzekwować, taka odpowiedź słyszy wielu użytkowników sieci wodociągowej. Jeżeli po odpuszczeniu mrozów pojawi się wyciek to przyjadą od razu jeżeli nie ma wycieku to zapomnij.
Na pocieszenie zapisz sobie datę odkąd nie masz wody do momentu kiedy powróci i wystąp z reklamacją za przerwę w dostawie wody i odprowadzenie ścieków ( nie mając wody nie mogłeś produkować ścieków), jakieś parę groszy Ci się zwróci.
Ale po zgłoszeniu tego faktu, Panowie z wodociągów powiedzieli abym poczekał do momentu jak puszczą mrozy,
ale nie jest to ciekawa sytuacja ponieważ bez wody nie da się zrobić wielu rzeczy a i do instalacji C.O należy czasem
dolać wody. Co w takim przypadku zrobić, jak wyegzekwować naprawę
Otóż zlozylem wniosek o wydanie warunków technicznych. Wodociągi odpisały, że nie ma możliwości i że planują mnie podłączyć za 6 lat, bo to pierwszy i jedyny wniosek z tego rejonu. Odpowiedzialem, ze to nieprawda, bo mają, poza moim, jeszcze przynajmniej dwa wnioski. Po przemyśleniu skrócili czas oczekiwania do lat czterech. Wczoraj pogotowie wodociągowe Warszawa dowiedzialem sie o zlozonych przynajmniej czterech kolejnych wnioskach. Wiem, że wodociągi to niezależna i niezawisła firma ale czy ktoś wie czy istnieją przepisy, procedury lub mechanizmy pozwalające skrócic czas budowy wodociągu/kanalizacji w takich przypadkach?
Wnioski, o ktorych piszę dotyczą sąsiadujących dzialek w zwartym prostokącie, do najblizszej z nich odleglosc od kanalizacji i wodociagu to ok 100-150m.
środa, 6 kwietnia 2016
te czasy
1. A co w tym widzisz złego, że za Gierka, a a nawet i za Gomułki, Polska kupowała licencje w krajach lepiej od niej rozwiniętych? Przecież w taki właśnie, a nie inny sposób, Korea Południowa w ciągu kilku dosłownie dekad awansowała z pozycji biednego, słabo rozwiniętego kraju III świata do pozycji jednego z najbogatszych, najbardziej rozwiniętych państw świata.
2. Poza tym, to większość licencji kupionych przez PRL była bardzo udana. Wspomnę tu, przykładowo, licencje na lokomotywy elektryczne samochody Fiat 125 i 126, autobusy Berliet (szczególnie ich wzmocniona wersja, którą później Berliet sprzedawał nawet do Australii), a nawet licencja na traktory Massey-Ferguson, dzięki której Ursus mógł eksportować traktory na cały świat bez zakładania punktów ich obsługi, jako że na całym świecie istnieje sieć placówek obsługujących traktory marki Massey-Ferguson.
3. Bzdurą jest też twoje twierdzenie, że w czasach PRL-u zarabialiśmy po 20-30 dolarów na miesiąc, skoro dane IMF (MFW) i Banku Światowego wskazują, że w roku 1980 nasz PKB (Produkt Krajowy Brutto) per capita wyrównany do poziomu cen (czyli PPP - Purchasing Power Parity ) wynosił około 35% PKB USA, a poziom ten osiągnęliśmy znów dopiero w roku mniej więcej 2008 i że obecnie jest on wciąż znacznie poniżej 50% poziomu USA (a przecież USA się de facto cofa w swym rozwoju od roku mniej więcej 1976) – szczegółowe dane znajdziesz tu: Maddison, „The World Economy: Historical Statistics” oraz Mitchell „International Historical Statistics”. Ty po prostu przeliczasz nasze ówczesne zarobki po sztucznym, czarnorynkowym kursie, nie uwzględniając realnej siły nabywczej złotówki w Polsce, a to jest elementarny błąd, za który wylatuje się ze studiów na dobrej uczelni wyższej.
4. Światowy kryzys zaczął się w roku 1974, a nie 1976 i spowodował on upadek rządu nie tylko w Polsce. Co więcej, świat kapitalistyczny wpadł wtedy w długotrwała recesję, z której się on do dziś nie podniósł, a najlepszą ilustracją tego stanu rzeczy jest chroniczna depresja w Japonii, która według prognoz z początku lat 1970tych miała dogonić i przegonić USA gdzieś w okolicach przełomu XX i XXI wieku, a którą dość już dawno temu przegoniły Chiny Ludowe (ChRL).
5. W spadku po PRL-u otrzymaliśmy ogromny majątek, z prywatyzacji którego utrzymywały się kolejne „postsolidarnościowe” rządy, z rządem Tuska włącznie, a deficyt budżetu oraz zadłużenie państwa (w kraju i zagranicą) są dziś znacznie większe w „wolnej” Polsce niż było ono w PRL-u.
6. Z Polski wyemigrowałem, kiedy zorientowałem się, i to już w roku 1981, że „Solidarność” nie ma żadnego programu gospodarczego i że tym samym jej rządy doprowadzą Polskę i Polaków do ruiny. Ty mi zaś zazdrościsz tego, że spędziłem kilka dekad zagranicą, doskonaląc swoje umiejętności pracując na stanowiskach kierowniczych w wielkich korporacjach oraz kończąc uczelnie z pierwszej setki światowych rankingów.
importować
PRL miał potężny przemysł, w porównaniu do obecnego przemysłu III-IV RP. Oczywiście, był to przemysł energochłonny, jak na obecne standardy, ale nie był on przestarzały, poza pewnymi wyjątkami, które można przecież i dziś znaleźć prawie w każdym państwie.
Zgoda, import węgla kamiennego wzrósł w ostatnich latach, jako że dziś liczy się tylko prywatny zysk, a nie dobro społeczne, a więc zadłużamy się zagranica aby importować to, co mamy w kraju. Zgoda, że użycie węgla zmalało o połowę, ale głównie na skutek likwidacji przemysłu, a także i dzięki temu że mamy obecnie kotły o większej sprawności i węgiel zastępowany jest przez inne paliwa, głównie gaz. Nie zużywamy też węgla na kolei, gdzie zastąpiony on i gazowymi, a także energią elektryczną, ale ona jest wytwarzana w Polsce na ogół z węgla, przy czym w tym procesie oszczędza się węgiel, jako że nowoczesne elektrowozy są bardziej efektywne energetyczne niż parowozy, podobnie jak nowoczesne elektrownie, a więc ten sam pociąg ciągnięty elektrowozem zasilanym prądem z elektrowni węgłowej zużywa mniej węgla na wykonanie tej samej pracy przewozowej niż gdyby był ciągnięty parowozem. Ale to zawdzięczamy głównie postępowi technicznemu, a nie zmianom systemowym.
Zużycie węgla brunatnego wzrosło, ale głównie dzięki inwestycjom ze schyłkowego okresu PRLu, n.p. największa w Europie i druga największa na świecie elektrownia opalana węglem brunatnym, a która znajduje się w naszym polskim Bełchatowie. PRL kupił licencje, urządzenia i czasami całe fabryki, bo jak powiedział Gierek w 1971 - przemysł był prymitywny. PRL był montownią i na tym miał zarabiać, produkować na potrzeby Zachodu, a pracownik miał zarabiać 20-30 USD. Taki był plan Gierka. Już w 1975 wiadomo było, że jest to nierealne. W 1976 zaczął się kryzys, który odpędził w 1989 tzw. komunistów od koryta. W spadku po PRL-u otrzymaliśmy zrujnowaną infrastrukturę, przestarzałe fabryki, których produktów nikt nie chciał kupować, energochłonne, nigdy nie remontowane domy i mieszkania oraz pusty budżet. Ty nie masz o tym pojęcia, bo uciekłeś z kraju.
Z powodu rozwoju motoryzacji zostaliśmy zmuszeniu do zwiększenia importu ropy naftowej, zamiast postawić na bezpieczniejszy i bardziej ekologiczny transport szynowy, rurociągowy i wodny. A ten wzrost ilości samochodów osobowych w Polsce z ok. pół miliona w roku 1970 do ok. 15 mln dzisiaj, odbył się metodą z III świata, czyli tak jak na przykład w Libanie czy Maroku, czyli poprzez import używanych (bardzo często mocno używanych) samochodów, wycofanych z użytku w bogatszych państwach – w przypadku Polski głównie z sąsiednich Niemiec. Nie ma się więc czym chwalić...
Nie jest zaś prawdą, że w PRL-u nikt nie zwracał uwagi na to ile energii zużywa przemysł, że nikt nie ocieplał domów etc. Zużycie energii było wówczas ściśle monitorowane, a domy ocieplano, na przykład tynkując je. Oczywiście, że nie stosowano wówczas w Polsce nowoczesnych technik ocieplania domów na taką skalę jak dziś, ale podobnie wtedy było praktycznie w całej Europie, a więc znów odpada tu twój argument o rzekomym zacofaniu PRL-u.
środa, 6 maja 2015
sprawa finansowa
Przygotowywali dla mnie oferty z kilku bankow na kredyt hipoteczny . Muszę przyznać że jestem pod wrażeniem wiedzy doradcy, Mam z nimi do czynienia od paru lat Założonych parę ubezpieczeń.Były to jednak małe kwoty. Kiedy wydawało się że znalazłem zaufaną firmę i zaufanego doradcę rąbnęli mnie na kikadziesiąt tysięcy a nawet sfałszowali umowę. Od dwu lat nie otrzymałem od nich dwu podpisanych umów . Sprawa musi trafić do prokuratury i do sądu. Proszę o argumenty przemawiające na niekorzyść tej firmy - generalizowanie i wrzucanie wszystkich do jednego koszyka jest wielce niesprawiedliwe. Proszę pamiętać, że pracują tam też ludzie, którzy mają ogromne doświadczenie i wiedzę związaną z inwestycjami. W celu nabycia wiedzy finansowej zapraszam do mnie Oferty były przejrzyste i po dodatkowym omówieniu każdej . Bez problemu wybraliśmy z mężem kredyt na nasze gniazdko. Jednym słowem jestem zadowolona. u nas podobnie, zamiast dwóch ofert zapoznano nas z dziesięcioma, do tego oferty lepsze od tych co nam poprzednio przedstawiano, warto pochodzić i posprawdzać doradców chwilówek - my trafiliśmy na 0pen Finance który polecamy!.. Że się tak wtrącę - zakładam, że opinia napisana została w stanie wzburzenia i z chęci rozładowania frustracji. Nie znamy ani problemu, ani jego przebiegu, ani warunków na jakich współpraca się odbywa, więc jedyne co możemy zrobić, to pocieszyć Panią i powiedzieć, że z ludźmi powinno się przede wszystkim rozmawiać, bo w większości przypadków okazuje się, że problem jest łatwy do rozwiązania tylko nas poniosły emocje. Sama jestem tego przykładem i pomimo onegdaj negatywnej opinii i reakcji podobnej do tek, którą czytam, Na razie pracuje zawodowo, ale w przeciągu trzech lat planuje założyć własny biznes, dlatego założyłam dwie lokaty. Jedna lokata zawarta na 36 m-cy, na której ulokowałam pieniądze odłożone do tej pory i pieniądze ze sprzedaży działki, a druga lokata to lokata stylowa na 6 m-cy na której lokuje pieniądze tak jakby na bieżąco i mogę o jej stanie decydować co pól roku. U mnie ten system bardzo dobrze sie sprawdza. doradca mi coś takiego zaproponował i nie żałuje w sprawie wyboru lokaty i uważam, że doradcy są bardzo dobrze wykwalifikowani. ten, u którego ja byłam przedstawił mi wszystkie lokaty, które będą dla mnie korzystne, przedstawił wady i zalety, dokładnie opisał procedury, koszty, zysk, dalsze możliwości, dlatego ja jestem bardzo zadowolona z obsługi i uważam, że kompetentnie zostałam potraktowana. wybrałam dobra lokatę i jestem jak najbardziej zadowolona z usług Przeczytałam wszystkie opinie i aż nie mogę uwierzyć. Ja już kilka razy byłam w różnych oddziałach Open Finance (nie tylko w jednym mieście) i nigdy nie miałam żadnych problemów z obsługą. Wręcz przeciwnie, zawsze czułam, że jestem traktowana należycie, że obsługa jest fachowa i wie co mówi. Jestem trudnym klientem, dużo wymagam, dużo pytam, a mimo wszystko nigdy nie potraktowali mnie źle. .
lokata
regularne oszczędzanie to produkt długoterminowy, jeśli zrezygnujesz wcześniej stracisz, jeśli oczekujesz że zysk pojawi się po trzech miesiącach jesteś głupkiem, jeśli brak ci cierpliwości i zaufania, pchaj pieniądze w skarpetę. Ja mam AXA i przy odpowiednio wysokiej składce po 3 latach widzę już pozytywne efekty. regularne oszczędzanie to produkt długoterminowy, jeśli zrezygnujesz wcześniej stracisz, jeśli oczekujesz że zysk pojawi się po trzech miesiącach jesteś głupkiem, jeśli brak ci cierpliwości i zaufania, pchaj pieniądze w skarpetę. Ja mam AXA i przy odpowiednio wysokiej składce po 3 latach widzę już pozytywne efekty. lepiej trzymaj się Zero gwarncji zysków,to tylko hipotetyczne zyski.Zarobią fundusze,ale nie TY w better future 2,4% + 10,99 jak to da 6% rocznie? Tak, w pierwszym roku, ale jak anallizowałem OWU to w pierwszym roku jest gwarantowane 5% więcej czyli od 350 zł + 17,50 , a więc jest z góry opłacona opłata administracyjna i częściowo za zarządzanie. w kolejnych latach opłata 10,99 będzie stała ale procentowo będzie się zmniejszać ze względu na rosnący kapitał. A z moich obliczeń obarczonych jakimś 5% błędem ze względu na skróty obliczeniowe dostaniesz jakieś 54 tys. brutto, czyli realna średnioroczna wynosi nie 8% a 5,5%. Pod warunkiem, że przez te 10 lat nie wzrosną wymienione koszty, a wiemy, że takie rzeczy to tylko w erze.
.
" to nie ma pojecia na czym to polega. Dobór funduszy zależy od nas. oplata realnie wynosi 2,4% rocznie i 11 zł miesięcznie co będzie zauważalne tylko na początku inwestowania. Sam posiadam Aegona i jestem zadowolony - zarabiam więcej niż na lokatach na pewno - ale tego typu programów nie można porównywać do lokat. Ja jestem za.
.
" to nie ma pojecia na czym to polega. Dobór funduszy zależy od nas. oplata realnie wynosi 2,4% rocznie i 11 zł miesięcznie co będzie zauważalne tylko na początku inwestowania. Sam posiadam Aegona i jestem zadowolony - zarabiam więcej niż na lokatach na pewno - ale tego typu programów nie można porównywać do lokat. Ja jestem za.
Subskrybuj:
Posty (Atom)